Austria gdzie wyjechać w Europie

Odkrywamy Tyrol – świetny pomysł na narty i nie tylko :)

Tym razem planując narty zdradziliśmy nasze ukochane Włochy i ruszylismy na podbój austriackiej części Tyrolu. Obaw mieliśmy wiele, baliśmy się braku włoskiego szaleństwa, żałowaliśmy ukochanej włoskiej kuchni i zastanawialiśmy jak odnajdziemy się w austriackim porządku.

Austriacki Tyrol czyli północna część tego regionu, który podzielony jest pomiędzy Austrię i Włochy zachwycił nas już od pierwszej chwili. Małe miasteczko Neustift im Stubaital, położone w wąskiej dolinie Stubai jest kwintesencją tyrolskiego klimatu. I to nie obciachowego z jakim do tej pory Tyrol nam się kojarzył – piwo, wursty i jodłowanie. Małe domki i hoteliki wybudowane w alpejskim stylu, spójne architektonicznie i niezabałaganione nowoczesnymi wstawkami, bardzo zadbane ogródki i piękne widoki z każdego okna na okalające dolinę i już nie zaśnieżone o tej porze roku szczyty niższych Alp – czego chcieć więcej kiedy wracamy o 17:00 do apartamentu po fantastycznym dniu na lodowcu.

No właśnie – lodowiec. W tej części Alp jeździmy powyżej 3000m npm, sezon trwa tu praktycznie cały rok ale bardzo dobre warunki do rekreacyjnej jazdy utrzymują się do połowy maja. W sezonie jest to istny narciarski raj, z 3000mnpm można zjechać do samej doliny ale po sezonie nie jest gorzej:)  W dolinie trwa już wiosna, trawa na zboczach gór jest zielona, po nartach grilujemy w ogródku lub wygrzewamy się na tarasach restauracji. Właśnie koniec sezonu czyli okres od IV do VI polecamy Wam, jeśli chcecie nauczyć jazdy na nartach swoje maluchy.

Stubai jest największym ośrodkiem narciarskim w Alpach austriackich – nie uda Wam się zjechać w ciągu 6 dni wszystkimi trasami:)

Odwiedzając Tyrol w kwietniu, 2000 m powyżej doliny, w której mieszkamy przenosimy się krainy śniegu. Ponad 150km tras, o różnych poziomach trudności pozwalają znaleźć odpowiednie miejsce na każde umiejętności. Akurat Stubai znany jest z doskonałego przygotowania infrastruktury dla rodzin z dziećmi. Jeśli Wasze dzieciaki dopiero zaczynają przygodę z białym szaleństwem tutaj na pewno się nie zniechęcą. Jeśli nie czujecie się na siłach uczyć ich jeździć samodzielnie, jak się postaracie znajdziecie instruktorów mówiących po polsku. Szczegóły wyjazdu z dziećmi opisujemy tutaj: StubaiDlaDzieci.

IMG_0199

Jeśli nie mieliście do tej pory okazji jeździć na lodowcu koniecznie musicie spróbować – szczyt lodowca jest w miarę płaski, dużo jest tu długich niebieskich tras, na których świetnie można doskonalić swoje umiejętności – jest to też raj dla snowboardzistów:)

Plusem regionu jest również to, że dozwolone jest jeżdżenia poza trasami, czyli free ride – ale to już opcja dla bardziej zaawansowanych:) No właśnie, Ci bardziej zaawansowani na pewno się nie zawiodą, 35 tras zjazdowych i 26 wyciągów narciarskich pozostawia wybór i możliwości. Jest tu snow park z rampami, najbardziej stroma czarna trasa w Alpach i dziesiątki kilometrów białych stoków, w tym najdłuższa trasa zjazdowa, która ma aż 10km (!!), która ciagnie się od górnej stacji kolejki Wildspitz (3210m) do dolnej stacji(1750m) – różnica wysokości wynosi tu aż 1500m!

Informacje praktyczne:

  1. szczyt sezonu – czyli okres kiedy cała dolina zasypana jest śniegiem i nie będziecie musieli (choć warto) wjeżdżąc na lodowiec żeby zobaczyć śnieg trwa od grudnia do marca (choć pogoda bywa różna, w różnych latach – :))
  2. oficjalny sezon zimowy na lodowcu Stubaier Gletscher trwa od połowy października do początku maja – od połowy maja do końca kwietnia jest tu cudownie:)
  3. od 7.05 oficjalnie wkracza sezon wiosenny, w zależności od pogody trasy dostępne są do POCZĄTKU LIPCA:)
  4. cena karnetu 6 dniowego (w sezonie zimowym) dorośli: 216E, dzieci: 10-14lat -50%, 15-18 lat -30%, dzieci do 10 lat FREE skipass
  5. warto wiedzieć, ze jeśli zdarzy Wam się zapomnieć skipassa – nic wielkiego:) nam się oczywiście zdarzyło:) Pani w kasie wydała nam nowy, pobrała wartość jednodniowego skipassa z karty a następnego dnia, po okazaniu 6 dniowego karnetu zwróciła nam pieniądze:)
  6. jeśli nie macie swojego sprzętu polecamy wypożyczalnie na lodowcu (INTERSPORT) – są trochę droższe od tych na dole, w dolinie ale możecie codziennie wymieniać sprzęt, czyli spróbować różnych opcji, i co jest głównym plusem, macie wtedy możliwość przechowywania sprzętu na stoku – czyli codziennie wjeżdżacie i zjeżdżacie z góry bez dźwigania ciężkiej deski lub nart. Jeśli nie będziecie podjeżdżać pod wyciągi samochodem, tylko skorzystacie z darmowego transportu skibusem jest to super opcja.
  7. od października aż do połowy maja działa tu Stubai ZOO – super park śnieżny (jesienia i wiosną największy na świecie!) – super-extra-mega-czad dla fanów freeskiingu i snowboardu! (więcej info na www.stubai-zoo.com)
  8. warto wiedzieć, że w cenie karnetu narciarskiego macie jednorazowe wejście do Centrum wypoczynkowo-rekreacyjnego Stubay – 5000m2 wodnego szaleństwa – warto skorzystać, jeśli wystarczy Wam sił:)
  9. noclegi: jak zawsze polecamy zbadanie okolic na booking.com a później bezpośredni kontakt z wybranym hotelem/kwaterą – możecie wtedy negocjowac ceny!. Polecamy zatrzymanie się w miasteczku Neustif im Stubaital – jest oddalone o 16km od głównego lodowca, ale jest  przeurocze i dodatkowo jest w nim wszystko czego będziecie potrzebować jesli zdecydujecie się na pobyt w apartamencie a nie w hotelu z pełnym wyżywieniem. Sprawdzony przez nas super hotelik, do kórego na pewno wrócimy, opisaliśmy tu: Schonherr Haus
  10. W sezonie poza opisywanym lodowcem Stubaier macie w dolinie do dyspozycji kilka mniejszych ośrodków:
    • na początku doliny www.schlick2000.at z 20km tras
    • góra saneczkowa Elfer www.elfer.at – z wyciagiem z centrum Neustift
    • zimowy szlak turystyczny o długości 14km z przepięknymi widokami na Karwendel, szczyty alpejskie w Stubai i Zillertal

ferie w Austriiferie w Austriiferie w Austriiferie w AustriiDSC00719DSC00848DSC00919DSC00789

Tam jest po prostu pięknie:) Na pewno wrócimy… może nawet wcześniej niż na narty!

1 comment on “Odkrywamy Tyrol – świetny pomysł na narty i nie tylko :)

  1. Pingback: Gdzie uczyć dziecko jeździć na nartach - Alpy austriackie ⋆ lazy weekend

Dodaj komentarz